Lubię wyjść z siebie i usiąść obok. Spojrzeć sobie w oczy lub czterema oczami w dal. Przede mną wiosna jesieni życia, wolna czasoprzestrzeń do usłania różami albo polnymi kwiatami, miodem codzienności, czekoladą zmierzchów, mlekiem świtów i stukaniem korali spadających lat. Dłonią w powietrzu rysuję sobie drzwi. Codziennie otwieram je i przechodzę na drugą stronę. Gdzie wtedy jestem? O niebo dalej...


Translate

Obserwuj Miejsce Spotkań Wymyślonych

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dźwięk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dźwięk. Pokaż wszystkie posty

Bliżej, ciszej, głębiej

 Tu nie ma nic
oprócz
tego szalonego
tańca iluzji.



bądź bliżej, ale ciszej
zatrzemy swój ślad na Ziemi
pomoże nam wiatr i ogień
woda rozsypie za nami sól
nie mamy nic do stracenia

ty dłonią zakreślisz pustkę
ja wypełnię ją drżeniem
iluzja posypie się w gruzy
gdy tylko ostatni guzik
odepniesz od płaszcza istnienia

bądź wolniej, ale głębiej...
najgłębiej sięga dźwięk
czuję to gdy od szeptu
łamią się kości, pękają skały
a niebo ogarnia pusty śmiech

chodźmy, znajdziemy drogę
narysujemy ją sobie spojrzeniem
czas zamknie za nami drzwi
nie mamy nic do stracenia



Słowa niosą

ogromny ładunek
energetyczno-informacyjny. 
I emocjonalny. 
Słowa potrafią ciąć jak miecz. 
Kto raz został zraniony przez słowa, ten wie. 

Słowa mają też moc wynoszenia nas na wyżyny. 
Moc utulania, łagodzenia, pocieszania. 
Potrafią skierować całą naszą istotę
ku radości, ku poczuciu szczęścia, 
ku wewnętrznemu wyciszeniu. 
Pozostawiają nas tam rozpogodzonych
jak niebo po burzy. 


Jak się czujesz, gdy
takie słowa
docierają do Ciebie?

Posłuchaj...


"Słowo jest wielką tajemnicą.
Magiczna siła słowa tkwi w jego zdolności
wywoływania obrazów.
Jest ono niewidzialnym znakiem
rzeczy postrzeganych zmysłami".


"Ja znam słowa,
które jak atropina
rozszerzają źrenice
i zmieniają kolor świata (...)






Jak się czujesz, kiedy
takie słowa
docierają do Ciebie?

Bęben, patyki i siano

"Tylko ci ludzie, którzy przeżywają życie pamiętając siebie,
wykorzystują wielką okazję".
(Osho)



w sianie, w tym sianie zielonym
zasuszę słowa wierszy
odsuszy je sobie gdzieś, ktoś
gdy nagle mu zbraknie słów
gdy zbraknie mu życia poezji







dźwięk bębna, szelest sukienki
jej obrót wokół mnie
zapadnie w przestrzeń na zawsze
zapamięta się w nurcie ognia
zapisze się w czasu mgle


czesaj swe długie włosy, kobieto...



już ślady drgania w powietrzu
i lekkie drżenie na skórze
gdy dłoń zbliża się do tamboru
gdy on czuje swój czas
wchodzimy we wspólne pole
w rezonans głębi istnienia
nim dźwięk podniesie wibracje
nim dźwięk poniesie się w nas


czesaj swe długie włosy, kobieto
łagodnie wybębniaj swój świat
zaplataj wszystkie jego kosmyki
w każdy miłości ślad



radość z rzeczy prostych
radość z rzeczy pięknych
radość z rzeczy starych jak świat
 radość starsza niż wszelkie stworzenie
skrapla się we mnie jak łza

czesaj swe długie włosy, kobieto...



kobiecość schowana w sukience
jak runy w podszewce tarota
a tarot w podszewce gwiazd
wszystko ze wszystkim w spirali życia
Kapłan z Cesarzem, a z Diabłem Mag



w cichej chwili istnienia
tworzę zarys dobrej przyszłości
w czasie, którego nie ma
który nie płynie wcale
ani w miejscu nie stoi
lecz tylko nieustannie
się zmienia, zmienia, zmienia



wciąż chodzę po drogach w sobie
i zbieram mary senne
czas rozstać się z nimi na zawsze
wdmuchane w dym kadzidła
wplecione w słodki dźwięk dzwonków
budzą się zdziwione
że spały poprzez wieki, wieki
zamarłe we wspomnieniach
nieziemskich, dalekich



czesaj swe długie włosy, kobieto
budź się, budź się
wzmacniaj to, co ci służy
resztę odpuszczaj, odpłynie jak mara
spalona energią błyskawic
zmyta deszczem czystym jak diament
w tej wielkiej dziejowej burzy


Struny słuchu dźwięków niesłyszalnych


Nasze uszy wychwytują dźwięki pomiędzy 
16 Hz (próg słyszalności) a 20 000 Hz (granica bólu).
Cała ogromne spektrum poniżej (infradźwięki) i powyżej (ultradźwięki)
jest dla nas niesłyszalne.
Drgania źródła dźwięku przenoszone są, najczęściej przez powietrze, 
jako fale dźwiękowe, do ucha.
Te drgania cząstek powietrza, czyli dźwięki, niosą ze sobą określone wibracje.

Praźródło Wszystkiego Co Jest i Czego Nie Ma
jest Pra Dźwiękiem.
Na początku był Dźwięk.

Określona częstotliwość dźwięku ma moc 
nie tylko otwierania artefaktów,
ale i czegoś, co jest ukryte gdzieś głęboko w nas samych.
Tym czymś jest właśnie Pra Dźwięk.
Jest słyszalny jedynie dla ucha wewnętrznego
naszego prawdziwego Ja.
Pierwotny Dźwięk Źródła, jak brzmi?

I tu nie chodzi o odczuwanie, a o słyszenie.
Bo widząc smutnego człowieka, możemy odczuć jego smutek,
mimo że nie wypowie on ani jednego słowa.
Albo jego radość, zadowolenie lub inne stany emocjonalne.
Ale czy potrafimy uaktywnić wewnętrzne słyszenie
i usłyszeć smutek, dym, uśmiech,
klaśnięcie jedną ręką?


wyczul struny słuchu
wsłuchaj się w nitki mgły
tu blisko, najbliżej, bo we mgle
tyle tylko widać
co na wyciągnięcie ręki, lecz
jakże często to
czego szukamy daleko
jest bliżej niż ma koszula do ciała
bliżej niż ma klamka do drzwi

otwórz ciszę, wejdź w nią,
zamknij za sobą przestrzeń
niech nikt ci nie przeszkadza
bo sam, właśnie tu, tutaj, tu
usłyszysz melodię wszechświata -
w krystalicznej tkance cichości
drga siła życiowa galaktyk
susurrandum bezruchu
gdzie rodzi się materia
i schodzi w ziemską czasoprzestrzeń snu

słuchaj dymu w bezwietrzny wieczór
 on lubi wskazywać kierunek
podpowie ci: tak lub raczej nie
słuchaj różnych jego poruszeń:
tych, co łagodnie płyną w powietrzu
 i tych, co wściekle gryzą w oczy
by popłynęły łzy
tych w ciemnych, zbitych kłębach
lub w smugach srebrzystoszarych
albo w prostej, jasnej smużce ku niebu
dym wie, dym zawsze wie


słuchaj spojrzeń ludzi
dobrego i złego oka
podania dłoni
dotknięcia klamki gdy
otwierasz lub zamykasz drzwi
słuchaj uśmiechów
wzruszenia ramion, otarcia łez
mrugnięcia oczami
i zmarszczenia brwi

jak brzmi szczęście, a jak smutek
jak brzmi?

czy słyszysz kamień przy drodze
kamień u nogi, kamień u szyi
i kamień na rzeki dnie?
czy słyszysz swoje sny?

posłuchaj jabłka przed pierwszym kęsem
kogoś w ostatniej drodze
kropli rosy na brzegu liścia
i przeczuć idących ku tobie dni

posłuchaj obrazu na ścianie
herbaty, którą powoli  zaparzasz
chwili, która się właśnie stwarza dla wszystkich
a wśród nich
dla tego Kogoś, kto lśni w twoim ciele
niematerialnie
nienamacalnie
nieuchwytnie
niesłyszalnie
a jednak posłuchaj
kim naprawdę jesteś
TY

Ha, ha, ha

Nie ma klucza w otwartych drzwiach,
choć są szczelnie zamknięte.
Świat jest pełen sprzeczności.

I nagle pojawia się taki Dźwięk, który budzi tęsknotę za Czymś,
czego nie ma z tej strony drzwi, po której stoję.



Jest jak mgła nasycona wilgocią wstającego dnia.
Jak dno pełne pereł.
Jak kropla z matecznika wspomnień.
Dźwięk nieskończenie cichy, choć mocno słyszalny.
Odległy, choć najbliższy, znajomy.
Niepokojący jak przeczucie w snach.

Tęsknota ta miesza się z płynną nostalgią,
z obłokiem duszy, z blaskiem cienia.
Praprzyczyna z praskutkiem, wdech z wydechem,
taniec z bezruchem - wszystko się jednoczy 
i nie ma już więcej nocy ani dnia.
Ani najmniejszego drgnięcia biegunów dwoistości.
Jest Nic Wszystkiego. Dźwięk.
Głośny Kosmiczny Wybuch Śmiechu.
Ha, ha, ha.