.

.

Lubię wyjść z siebie i usiąść obok. Spojrzeć sobie w oczy lub czterema oczami w dal. Przede mną wiosna jesieni życia, wolna czasoprzestrzeń do usłania różami albo polnymi kwiatami, miodem codzienności, czekoladą zmierzchów, mlekiem świtów i stukaniem korali spadających lat. Dłonią w powietrzu rysuję sobie drzwi. Codziennie otwieram je i przechodzę na drugą stronę. Gdzie wtedy jestem? O niebo dalej...


Traductor
English French German Spain Italian Dutch Russian Portuguese

Obserwuj Miejsce Spotkań Wymyślonych

Rzeka pod rzeką

Kobieto,
jeśli odeszłaś kiedykolwiek,
to wróć do twórczego łona w sobie.
Do swojego matecznika starszego niż pamięć skał,
trwalszego niż materia kamieni.



Powróć do wiecznego odradzania się zieleni.
Poczuj szelest krwi w centrum serca,
poczuj moc swoich kości.


Weź ze sobą płomień, gdy wchodzisz w mrok,
weź cień, gdy światło oślepia.
W ciszy i łagodności sięgaj po swoje życiowe perły -
dojrzysz je tylko na dnie spokojnie płynących rzek.
Szukaj w sobie Tej, Która Wie,
szukaj Czaromaginki - popioły tych, co spłonęły,
użyźniły ciała tych, co przyszły po nich i niosą mądrość,
zapach ziół i magię złota z ołowiu.
Nocami rozmawiaj z sowami,
poznaj lasy, gdzie pobiegniesz z wilkami,
nieś miód dla samotnej niedźwiedzicy.
Bądź gotowa na spotkanie z jednorożcem.


Kobieto, jeśli odeszłaś kiedykolwiek,
bo świat obowiązków pochłonął cię, wróć.
Miej swoją gawrę w korzeniach drzew
albo gniazdo ukryte w gałęziach,
gdzie nikt cię nie dosięgnie.
Miej swoje odurzenia w zapachu kwiatów,
niech aż się w głowie zakręci!




Miej swoją huśtawkę z deski i swoje tajemnice.
Miej swoją nietykalną przestrzeń i zapamiętaj sobie,
gdzie wewnątrz niej jest ta szczelina,
przez którą kiedyś przyszłaś
i przez którą kiedyś przelśnisz się dalej...
Bo "kiedyś" mieszka w każdej chwili,
w każdym spojrzeniu i oddechu każdym.
Bądź gotowa, czujna, lekka.
Tu i teraz dotknij siebie w sobie i powiedz:
jestem
oddycham
żyję
miłuję.


"Każda z kobiet ma potencjalny dostęp do Río Abajo Río,
owej rzeki pod rzeką.
Dociera tam drogą głębokiej medytacji, tańca, pisania,
malarstwa, modlitwy, śpiewu czy też gry na bębnach -
lub każdej innej działalności, która wymaga radykalnej 
przemiany świadomości.
Kobieta dociera do tego świata między światami
przez tęsknotę i poszukiwania czegoś,
co dostrzega tylko kącikiem oka..."
(Clarissa Pinkola Estés)



Mieszanie światów

"Uwierz w siebie i naucz się rozciągać granice swojej wyobraźni.
Nasza rzeczywistość jest tym,
co stworzymy w swoich umysłach.

W każdym kolejnym momencie
w obrębie siatki morficznej masz dostęp 
do potencjalnej, nieskończonej liczby możliwości.
Dopuść możliwość, że to, co jest,
jednocześnie "istnieje" i "nie istnieje.

Jeśli chcesz cokolwiek zmienić w swoim życiu,
musisz zmienić częstotliwość, gęstość lub jakość wzorców światła
budujących twoją rzeczywistość.
Uwolnij wszelkie wątpliwości
i działaj z poczuciem pewności."
(Richard Bartlett)

*

Od jakiegoś czasu mam upodobanie
do mieszania ze sobą światów.
Uczę się wychodzić z "rzeczywistości uzgodnionej".
Gdy tylko zostanę sama, zaraz się to zaczyna.
Zaraz chce przyjść niewyraźność, niepojętość i niewymowność.
Ten inny stan, podszewka, lewa strona.
Trudno się nawet o tym pisze.
 

To jest jak szklanka bez dna -
wchodzi się i trzeba uważać, by nie stłuc,
bo wtedy wszystko rozpadnie się na kawałki
i nie da się tego pozbierać,
będzie już stracone.
Ale jeśli uda się przejść, to wychodzi się,
niczym Alicja w Krainie Czarów,
z drugiej strony lustra. 

Przejście może być wskroś drzewa,
w kałuży, w stercie liści, w głazie, w płomieniu, w nas samych.
Trzeba wyczuć, gdzie ono w danym momencie jest. 


Potrzeba odwagi i zdecydowania.
Chwila wahania i przejście zamyka się.
Trzeba wtedy cierpliwie szukać innego.
Wirowanie pomaga.


Gdy już przedostanę się i wyjdę z zamglenia,
świat oczywiście dalej jest ten sam, ale już nie taki sam.


Kolory robią się intensywne, 
ciało odczuwa się lżej i swobodniej,
powietrze jest jakby bardziej świetliste
i wszystko dzieje się wolniej.
Jest dziwnie i niesamowicie.
Trzeba się przyzwyczaić.


Chyba nie da się tego sfotografować,
choć na tych zdjęciach jestem w tej innej bajce,
choć we własnym ogrodzie.
Kot spogląda na mnie,
wyczuwa, że coś się nieznacznie, a może i znacznie, zmieniło.


Czas też płynie inaczej,
sączy się z przestrzeni wokół 
bezszelestny jak lot sowy, prawie niewyczuwalny.
Ale lekko daje o sobie znać,
bo nagle przychodzi myśl:
mogę go zatrzymać!
Czas nie jest!
Albo wejść na inną linię czasową.
Mogę wybrać delikatne zmiany, na początek.
Żeby sprawdzić, co się zadzieje.
Nie trzeba wierzyć, można sprawdzić i wiedzieć.


Zrobiłam ostatnio pewien eksperyment
i udał się.
Ale nie o wszystkim można pisać,
by bańka nie pękła.
Każdy może to zrobić sam. Wolą i intencją.


Szukam - znajduję - i przekraczam samą siebie.
Przekroczenie jest poza granicami myśli.
To jest tutaj, jest teraz, wejście jest w miejscu wyjścia.
To są te same drzwi.
Właściwie to nie ma drzwi,
ale pozostawiono je otwarte. 

Uśmiecham się, bo to było takie proste.


Raz przekroczone blokady świadomości
powodują zrzucenie filtrów, przez które nauczono nas
odbierać świat wokół nas. 
W tych przekroczeniach i przełomach
mamy pomocników i sprzymierzeńców: 
dźwięki! zioła! grzyby!




Amanita otwiera czas i przestrzeń,
bęben otwiera serce,
rośliny uziemiają, by nie odlecieć zawczasu tam,
skąd nie ma już powrotu.
To jest moje trio sprzymierzeńców.
Znajdź swoje.

"Gdy umysł rozszerzy się, żeby objąć rzeczywistość
nowego doświadczenia, już nigdy nie skurczy się
do dawnego sposobu widzenia świata.
Nagle patrzysz na dotychczas pusty port,
ale teraz wyczuwasz obecność statków".
(Richard Bartlett)


"Zaprzęgnij do pracy "nie umysł" i "nie materię".
Świadomość załamuje falę.
Niech pierwiastek łaski Wszechświata zmienia
elementy twojego życia".
(Richard Bartlett)


"Wierzę w długotrwały, utrzymujący się obłęd,
umożliwiający uzyskanie dostępu do nieznanego".
(Jim Morrison)

Ja też. Lubię ten obłęd.
To jest po prostu obłędnie przyjemne, ekscytujące!
Chcę więcej!

"Możesz nauczyć się zmieniać swoją rzeczywistość
wdychając jeden układ rzeczywistości i wydychając drugi.
To jest prostsze niż myślisz".
(Richard Bartlett)

Richard, wiesz co, ja już nic nie myślę 😆
Wdycham, wydycham.
Mówisz, że niektórzy ludzie rodzą się czarodziejami,
inni muszą nad tym trochę popracować.


"Istnieje alchemiczna formuła,
ale nim ją odkryjesz,
już dawno się nią staniesz".
(Saint Germain)

Coś innego

Dzisiaj zrób coś innego.
Czy znasz drogę do czegoś innego?
Jeśli nawet nie wiesz co, jak ani którędy -
i tak tam trafisz
po śladach marzeń
odciśniętych na wietrze. 
Bo marzenia są przecież czymś innym
niż to, co jest.


"W ręku masz pędzel i farby.
Najpierw malujesz raj,
a potem do niego wchodzisz".
(Nikos Kazantzakis)

Umiesz namalować sobie raj?
Umiesz tam wejść?


Celebruj.
Rozłóż sobie poduszki, żeby było miękko. 
Nalej sobie lampkę wina czy co tam lubisz. 
Odczuj całe swoje ciało wtedy,
gdy odczuwasz przyjemność,
a nie tylko wtedy, gdy coś cię boli.
Odczuj teraz swoje oczy, które to czytają,
odczuj dłonie, stopy, usta, serce.
Poczuj mięśnie twarzy,
a ze zdziwieniem stwierdzisz, że były spięte.
Rozluźnij je.

Nie przybyłeś tu, aby walczyć, wygrywać czy przegrywać.
Nie przybyłeś, aby spłacać karmę, długi, przewinienia.
Jesteś tu po to, aby żyć, doświadczać 
i dzięki temu podnosić świadomość.


Naucz się czegoś nowego.
Naucz się wyczuwać energię.
Energię drzew, traw, chmur, kamieni.
Energia człowieka powie ci o nim więcej
niż jakiekolwiek słowa.


W naturze nic nie kwitnie przez cały rok.
Cykle powtarzają się,
przynosząc nową szansę, nowy potencjał.
Bądź cierpliwy.


Kiedy rzeczy idą źle - nie idź z nimi.
Kiedy coś wymyka się spod kontroli -
ucz się kontrolować to, jak na to zareagujesz.
Ucz się panowania nad sobą.


Zanim cokolwiek zanegujesz, przypomnij sobie,
że zawsze istnieją trzy prawdy:
moja prawda, twoja prawda
i Prawda.
Drzwi to tylko mały element przestrzeni,
ale z jednej strony jest coś zupełnie innego,
niż z drugiej.
Z jednej strony może być zupełnie inna prawda
niż z drugiej.
Zadecyduj, po której stronie chcesz stać. 
Ja zawsze zadaję sobie pytanie: 
czy moja prawda pokrywa się z Prawdą?
Czy w ogóle znam Prawdę?
Naucz się rozróżniać prawdy.


Kiedy wydarzy ci się coś nieharmonijnego, niespójnego,
coś, co wytrąca cię z równowagi,
zagęść w sobie energię
i powiedz z całą stanowczością:
odbieram temu moc!


Cierpienie jest konieczne tak długo,
aż zrozumiesz, że nie jest konieczne.
(Eckhart Tolle)

Naucz się nie rozpadać się na kawałki,
aby utrzymać innych w całości.

Nikt, absolutnie nikt
nie ujdzie stąd z życiem.
To tylko kwestia czasu.
Umierają ludzie, umierają Wszechświaty.
Zatem naucz się łapać dystans, luzować, zwalniać, puszczać.
Każda podróż ma swoje tajemne ścieżki i cele,
o których podróżny nic nie wie.
Ujawniają się w trakcie.
Zaskakują nas, byśmy mogli sprawdzić samych siebie.
Nauczyć się czegoś nowego.
O sobie.

O swoich słońcach i czarnych dziurach.
O swoich porach roku, górach i dolinach.
O swoich śmiechach i płaczach.
Butach i kapeluszach.


Dzisiaj zrób coś innego.
To spowoduje, że zaistnieje pewna różnica.

"Pamiętaj, że mała różnica może uczynić
znaczącą zmianę w jakości twojego życia.
Szukaj tej różnicy..."
(Ewa Foley)

Przychodzi w życiu godzina

 No i co ty tam porabiasz?


Och, nic takiego.
Przyglądam się swojemu DNA,
zmieniam ustawienia fabryczne,
uwalniam, co nie moje,
użyźniam pole pod przepływ obfitości,
którą jestem.

Wdycham.
Wydycham.
Oddycham.

Wzdycham.

Postanawiam,
że mogę, umiem, potrafię,
nawet jeśli nie wiem jak.


Uczę się Ciszy.
Takiej Ciszy, w której hałasy
przestają mieć znaczenie.
Wyciszam umysł, ciało, ducha,
a świat wokół wycisza się razem ze mną.
Spokój zaczyna się we mnie.

Sięgam do takiej Prawdy,
którą jestem w stanie unieść.

Przychodzi w życiu godzina,
gdy rozumiemy nagle, że niczego nie da się przyspieszyć
ani opóźnić.
Że jest, jak jest.
Że jest tak. Że jest nie tak.
Że jest inaczej.
Że jest. Że nie jest.
Że.


Przestaję patrzeć wstecz i pytać: dlaczego?
Przenoszę spojrzenie w przód i pytam: dlaczego by nie?


Tańczę. Śpiewam. Nucę. Wzniecam kłęby dymu.
Wybębniam przeszłość, dzwonkuję przyszłość,
wyświęcam teraźniejszość.
Opowiadam niestworzone historie.
Często wybucham śmiechem.
Może jestem wariatką?


Ale dziś jest piękny dzień.
Nigdy wcześniej takiego nie widziałam.


Wiedźmy palono za to, że wiedziały to,
czego nie wolno było wiedzieć.
Czarownice palono za to, że znały zioła,
rośliny mocy i moc roślin,
i umiały z nimi rezonować, 
odczyniać to, co szkodliwe, chore, fatalne.
Nie mówiły wszystkiego, co wiedziały,
ale zawsze wiedziały, co mówią.
Mądra wiedźmo Tych Czasów - nie daj się spalić
na stosie chaosu, strachu i dezinformacji.
Nie spal się sama.
Lekko stąpaj, unoś się tuż nad ziemią,
bo tam właśnie jest do wiecznej mądrości brama.



Jeśli boli cię gardło - śpiewaj.
Jeśli bolą cię piersi - pokochaj się prawdziwie.
Jeśli bolą cię uszy - wysłuchaj siebie z uwagą.
Jeśli boli cię żołądek - odżyw się dobrą strawą.
Jeśli bolą cię ręce - puść.
Jeśli bolą cię nogi - tańcz.
Jeśli bolą cię kolana - zegnij się, pochyl ku ziemi.
Jeśli bolą cię plecy - ulżyj sobie, zrzuć w końcu ten ciężar.
Jeśli bolą cię stopy - odpocznij.
Ty jesteś swoim lekarstwem - tako rzecze wiedźma.
Jesteś przestrzenią swojego łona,
kołyską śnienia, odwiecznym dźwiękiem bębna.
W sobie masz samą siebie, więc
nigdy nie jesteś samotna i nigdy nie będziesz sama.


Rozumiem, że rzeczy, których nie mogę zmienić,
zmieniają mnie.
Rozumiem, że niektórych Istot nie będę kochać przez całe życie,
niektóre tak, a nawet potem.

Już wiem, że życie nie ma sensu,
ale nie jest bez sensu,
Sensem życia jest życie,
a nie szukanie sensu.



"Przychodzi w życiu godzina -
jesteś jeszcze od niej bardzo daleko -
kiedy znużone oczy znoszą już tylko jedno światło,
to, które piękna noc, jak dzisiejsza,
tworzy i sączy wraz z mrokiem;
kiedy uszy nie mogą już słuchać innej muzyki prócz tej,
którą gra blask księżyca na flecie milczenia.
Gdzieś w połowie niewiadomego drzewa
niewidzialny ptak siląc się skrócić dzień
zgłębiał przeciągłą nutą otaczającą samotność,
ale otrzymywał od niej odpowiedź tak jednomyślną,
odzew tak nabrzmiały ciszą i bezruchem,
iż można by rzec, 
że zatrzymał na zawsze chwilę,
której bieg chciał przyspieszyć".
(Marcel Proust, W poszukiwaniu straconego czasu)


Nie, Marcelu, wcale nie jestem daleko od tej godziny.

*