Lubię wyjść z siebie i usiąść obok. Spojrzeć sobie w oczy lub czterema oczami w dal. Przede mną wiosna jesieni życia, wolna czasoprzestrzeń do usłania różami albo polnymi kwiatami, miodem codzienności, czekoladą zmierzchów, mlekiem świtów i stukaniem korali spadających lat. Dłonią w powietrzu rysuję sobie drzwi. Codziennie otwieram je i przechodzę na drugą stronę. Gdzie wtedy jestem? O niebo dalej...


Translate

Obserwuj Miejsce Spotkań Wymyślonych

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taniec. Pokaż wszystkie posty

Baletnice światła

"Lasy były dla łowców marzeń
strumienie dla rybaków pieśni
strumienie i lasy należały
do myśliwych, którzy nie oddali
ani jednego strzału..."
(Sam Walter Foss)



łowcy marzeń
rybacy pieśni
malarze spokoju
tak bardzo potrzebuje was świat

baletnice światła
matrony żyznej ziemi
uczę się być wśród was

dźwięki cichości 
kolory czasu
oddech wszystkiego
jak luźny splot chmur

wszystko dokładnie na swoim miejscu
w melodii Tao 
w tańcu istnienia
dusza i kości

om mani padme hum

.
.
.

życie to taniec -
gdy słyszysz swoją unikalną melodię
lotos serca rozwija się
i jest moc -
wszechświat porywa cię do tańca

"A ci, którzy tańczyli,
zostali uznani za szalonych przez tych,
którzy nie słyszeli muzyki".
(Fryderyk Nietzsche)

Słyszysz?
Tańczysz?


.
.
.


taniec
baletnice światła, rybacy pieśni
życie własną melodią
na kruchej pięciolinii, gdzie łany zbóż 
i oceany falujące
i piasek w klepsydrze przesypujący czas
wieczne drzewa, potężne i czujące
rozkołysane na wietrze drobne kwietne dzwonki
i odległe dźwięki pianina 
przenoszące w Ducha
w nieskończoność pomnożoną przez wieczność
w nas



"Nigdy nie jest za późno,
żeby klęknąć i ucałować ziemię".
(Rumi)

Tancerze


But na obcasie, szminka, sukienka,
on nie patrzy – aż ona zezwala,
dumnie wkracza – kobieta, tancerka,
oczy, usta, biodra, kolana.

Są tak blisko, to znowu daleko,
jej westchnienie, słodkie jak mango,
serca tańczą w namiętnym uścisku –
oto tango, señores, tango!

Jakaś magia, duch nieuchwytny
coś krąży i zmysły zniewala,
fale zimna i fale gorąca,
pasja splata się z dymem cygara.

On nieznacznie przymyka powieki,
to się zbliża, to znowu oddala,
noc omdlewa w objęciach świtu,
sennie brzdąka ostatnia gitara.

I niechętnie schodzą z parkietu,
 niegrzeczni, jak kropla szampana,
on w swoim czarnym sombrero,
ona – nie do końca ubrana.

obraz: Willem Haenraets


Wiersz "Tancerze" został wyróżniony
w I Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim
"Poezja Tanga"
organizowanym przez Krakowską  Fundację
"Tango Argentino".

Z końcem karnawału

mężczyzna blues i kobieta flamenco
to niecodzienna para
on na gitarze brzdąka
ona w tańcu się spala

gdy karnawał po świecie się toczy
kiedy grzeszy Copa Cabana
on - zakłada kapelusz
ona rozsuwa kolana

plaża w Rio gorąca jak miłość
a noc się bawi do rana
on - całuje namiętnie
ona sambą faluje rozgrzana

wnet powrócą na karty wiersza
niegrzeczni jak kropla szampana
on w swoim czarnym sombrero
ona – nie do końca ubrana

rysunek: Klaudia Bajorek