.

.

Nie jesteś kroplą w oceanie. Jesteś całym oceanem zawartym w kropli. (Rumi)


Traductor
English French German Spain Italian Dutch Russian Portuguese

Między niebem a jesienią

widzę wszystkie zapachy
skoszonych łąk
cicho, wolno, uroczyście
lato szykuje serce
do odejścia, czuję
jego puls w swoich skroniach
i smutek oddzielenia
bo latem właśnie najmocniej
zapuszczam korzenie

dym z kominów splata się z mgłą
lato sznuruje buty
odchodzi z mojego wiersza
odchodzi z mojego spojrzenia

by nie upaść na duchu
opieram się o krawędź nieba
czekam na statki z chmur
co lekko poniosą mnie w dal
poprzez jesienne przestrzenie


Na deszcz

by lato we mnie
mogło wybrzmieć do końca
uspakajam zmysły
coś opada miękko
na samo dno duszy
z lekkim dźwiękiem
niepokoju

to świadomość
przemijania:
dopiero początek
już zaraz koniec

wdycham całą sobą
misterium zmiany pór roku
zakładam jesienną okładkę
w zeszycie na wiersze


ostatnie dni lata
zaplątane
w fałdach spódnicy wiatru
w kieszeni cienia 

na rozgrzanej ziemi
czekam na deszcz
bo w słotny, lśniący wilgocią dzień
będziesz ze mną zbierał kasztany

czekam, czekam na deszcz