.

.

Nie jesteś kroplą w oceanie. Jesteś całym oceanem zawartym w kropli. (Rumi)


Traductor
English French German Spain Italian Dutch Russian Portuguese

Już teraz

już teraz
suszę powoli płatki róż
niczym bieliznę na sznurze
zbieram pióra zgubione
muszle nie chciane
przez morze

już teraz
czas letni ukryłam
w zakorkowanej butelce
wiatr słodki - we włosach
smak wina i krople
na skórze

już teraz...

zbiera się na burzę

Niezapomniana wizyta

u Los Alpaqueros, czyli u Zosi i Janusza.

Nie wiem, co takiego kręci się u nich
"w domu i zagrodzie",
że jak się wejdzie,
to w ogóle nie ma się ochoty wyjść.
Może Dobry Duch?
Albo po prostu ich niezwykła gościnność,
życzliwość i dobre serce?
Można by bez końca słuchać opowieści
o ich życiowych przygodach i wędrówkach,
z których ostatnia zaprowadziła ich właśnie tutaj -
do samotnego domu na skraju lasu,
gdzie "tworzą, aby żyć i żyją, aby tworzyć".


Oprócz długich rozmów o tym, co było i o tym,
co będzie,
i co dobrze by było, aby było -
były też pierogi z jagodami
i pyszne ciasto jagodowe,
i absolutne najlepszy ser,
jaki kiedykolwiek jadłam...



...zaduma nad tym, ile to czynności,
czasu i umiejętności potrzeba,
aby pozyskać wełnę
(i aby zamieniła się potem w piękny,
na przykład, sweter)



... przytulanki Klaudii z maleńką Albą,
która urodziła się o świcie w dniu naszej wizyty,
i której Klaudia wymyśliła imię
(alba po hiszpańsku znaczy świt)





... warsztat pracy Janusza,
czyli małe wtajemniczenie...



... i one, alpaki - andyjskie cuda,  
magiczne i hipnotyczne...
zapatrzenie się na nie powoduje
zatrzymanie w czasie -
nagle nigdzie się człowiek nie spieszy,
nic nie musi i właściwie znika,
przestaje istnieć, sam siebie zapomina...









na rękach u Zosi mała Alba


Janusz i Samba


Zosia w zapatrzeniu...


Alba w obiektywie Klaudii




a my to co? gorsze??  ;))


(klikajcie na zdjęcie,
aby obejrzeć je w większym rozmiarze)


więcej o Los Alpaqueros,
ich życiu i twórczości
znajdziecie tutaj: