.

.

Nie jesteś kroplą w oceanie. Jesteś całym oceanem zawartym w kropli. (Rumi)


Traductor
English French German Spain Italian Dutch Russian Portuguese

Święto

Jorge Luis Borges:

"(...) śmierć jest bardziej nieprawdopodobna
niż życie;
nikt nie może umrzeć;
jakże mogłaby umrzeć jakakolwiek kobieta
lub mężczyzna, jakiekolwiek dziecko,
ci, którzy byli kiedyś tyloma wiosnami,
tyloma liśćmi i ptakami,
tyloma porankami i nocami;
wiem już, że nie ma na świecie 
ani jednej rzeczy, która byłaby śmiertelna
i nie rzucała poza siebie cienia;
powinniśmy wejść w śmierć,
tak jak się wchodzi w święto..."



wejdę w prawdę
jak wchodzi się w święto:
słucham drzew, zapachów nocy
fioletu i czerni
słucham mędrców i głupców
i pstrokatych papug
słucham daktyli i jabłek
co usta rozsładzają
ja - jedna, ja - wielokrotna
zawsze i wszędzie, tu i tam
nigdy i nigdzie niepodzielna
słucham, co czuje w kwiecie kwiat
co mówi jęk fali i tonący statek:
nie ma żadnej rzeczy
która byłaby śmiertelna

Pełnia Księżyca Przebudzenia

przeglądam się w lustrze czasu
tej wiosny, kolejnej wiosny -
w Maladze deszczowo lecz ciepło
Costa del Sol chwilowo bez słońca
turyści nieco zatroskani
wielkanocne obchody na ulicach
zakłócają wędrujące ulewy

wieki temu góry przyszły nad morze
albo morze rozlało się u stóp gór
tego nikt tak do końca nie wie
może tylko ja się teraz nad tym zastanawiam
nucąc pod nosem deszczową piosenkę
chodząc boso, w zmokniętej sukience
po całkiem już mokrej plaży

nadmorski bulwar żyje swoim życiem
krople z nieba mu nie przeszkadzają
uliczne stoliki rozpostarły nad sobą
różnobarwne parasole
pachną lody z truskawkami i wanilią
czekoladowe baranki kuszą
by odgryźć im uszy...
Pascuas, Wielkanoc, kolejna wiosna...



Pierwsza wiosenna pełnia
Księżyca Zasiewu, Księżyca Przebudzenia -
z głębi zimowego otulenia
zstępuje niezniszczalna siła życia,
moc odrodzenia,
która stwarza stale na nowo
wszystko to, co odbija
boski praobraz.

Zaczyna się nowy cykl,
podczas którego możemy zasiać nasiona
wszystkiego tego, czego pragniemy
by objawiło się w naszym życiu.
Teraz właśnie jest ten czas.

Les Oliveres

  mała restauracja
stolik pod drzewem oliwnym

tu siedzimy...
nadmorski dzień
powoli słońcem się toczy
zaraz podadzą nam
ser, winogrona i wino

jesteśmy, tak realni
choć miejsca tego
nie ma wcale
istnieje wtedy tylko
gdy zamykasz oczy...


Les Oliveres, Mallorca

Tancerze

But na obcasie, szminka, sukienka,
on nie patrzy – aż ona zezwala,
dumnie wkracza – kobieta, tancerka,
oczy, usta, biodra, kolana.

Są tak blisko, to znowu daleko,
jej westchnienie, słodkie jak mango,
serca tańczą w namiętnym uścisku –
oto tango, señores, tango!

Jakaś magia, duch nieuchwytny
coś krąży i zmysły zniewala,
fale zimna i fale gorąca,
pasja splata się z dymem cygara.

On nieznacznie przymyka powieki,
to się zbliża, to znowu oddala,
noc omdlewa w objęciach świtu,
sennie brzdąka ostatnia gitara.

I niechętnie schodzą z parkietu,
 niegrzeczni, jak kropla szampana,
on w swoim czarnym sombrero,
ona – nie do końca ubrana.





Na zdjęciach, w objęciach tanga
i swojego tanecznego partnera -
moja przyjaciółka, Monika Kaczkowska.


Wiersz "Tancerze" został wyróżniony
w I Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim
"Poezja Tanga"
organizowanym przez Krakowską  Fundację
"Tango Argentino".

Przypływ

dzieckiem będąc, na wiosnę
zbierałam kwiatki najmniejsze
miniaturowe lśniące skrzydełka
trawki, groszki, pyłki –
układałam mozaiki
pod szkłem stłuczonej butelki
zakopywałam pod ziemią

dziś jak dawniej
wypatruję pierwszej jaskółki
jest coś magicznego
w oddechu powracających ptaków
klękam na piasku i piórem łabędzim
maluję muszle, smaki, zapachy
wiatr niesie skądś dźwięki gitary

ty z drugiej strony wiersza
też szukasz powracających ptaków
po omacku chwytasz barwy
mojego istnienia
zapisujesz niczym kronikarz
każdy skrawek mojego ciała
przerywasz na chwilę
  by wpleść marzenia

tam się widzimy -
te same ptaki powracające
są tam też
to samo morze turkusem łagodne
czas na dno opada

właśnie zaczyna się przypływ

     niech nikt nam nie przeszkadza...