.

.

Lubię wyjść z siebie i usiąść obok. Spojrzeć sobie w oczy lub czterema oczami w dal. Przede mną wiosna jesieni życia, wolna czasoprzestrzeń do usłania różami albo polnymi kwiatami, miodem codzienności, czekoladą zmierzchów, mlekiem świtów i stukaniem korali spadających lat. Dłonią w powietrzu rysuję sobie drzwi. Codziennie otwieram je i przechodzę na drugą stronę. Gdzie wtedy jestem? O niebo dalej...


Traductor
English French German Spain Italian Dutch Russian Portuguese

Obserwuj Miejsce Spotkań Wymyślonych

Struny słuchu dźwięków niesłyszalnych


Nasze uszy wychwytują dźwięki pomiędzy 
16 Hz (próg słyszalności) a 20 000 Hz (granica bólu).
Cała ogromne spektrum poniżej (infradźwięki) i powyżej (ultradźwięki)
jest dla nas niesłyszalne.
Drgania źródła dźwięku przenoszone są, najczęściej przez powietrze, 
jako fale dźwiękowe, do ucha.
Te drgania cząstek powietrza, czyli dźwięki, niosą ze sobą określone wibracje.

Praźródło Wszystkiego Co Jest i Czego Nie Ma
jest Pra Dźwiękiem.
Na początku był Dźwięk.

Określona częstotliwość dźwięku ma moc 
nie tylko otwierania artefaktów,
ale i czegoś, co jest ukryte gdzieś głęboko w nas samych.
Tym czymś jest właśnie Pra Dźwięk.
Jest słyszalny jedynie dla ucha wewnętrznego
naszego prawdziwego Ja.
Pierwotny Dźwięk Źródła, jak brzmi?

I tu nie chodzi o odczuwanie, a o słyszenie.
Bo widząc smutnego człowieka, możemy odczuć jego smutek,
mimo że nie wypowie on ani jednego słowa.
Albo jego radość, zadowolenie lub inne stany emocjonalne.
Ale czy potrafimy uaktywnić wewnętrzne słyszenie
i usłyszeć smutek, dym, uśmiech,
klaśnięcie jedną ręką?


wyczul struny słuchu
wsłuchaj się w nitki mgły
tu blisko, najbliżej, bo we mgle
tyle tylko widać
co na wyciągnięcie ręki, lecz
jakże często to
czego szukamy daleko
jest bliżej niż ma koszula do ciała
bliżej niż ma klamka do drzwi

otwórz ciszę, wejdź w nią,
zamknij za sobą przestrzeń
niech nikt ci nie przeszkadza
bo sam, właśnie tu, tutaj, tu
usłyszysz melodię wszechświata -
w krystalicznej tkance cichości
drga siła życiowa galaktyk
susurrandum bezruchu
gdzie rodzi się materia
i schodzi w ziemską czasoprzestrzeń snu

słuchaj dymu w bezwietrzny wieczór
 on lubi wskazywać kierunek
podpowie ci: tak lub raczej nie
słuchaj różnych jego poruszeń:
tych, co łagodnie płyną w powietrzu
 i tych, co wściekle gryzą w oczy
by popłynęły łzy
tych w ciemnych, zbitych kłębach
lub w smugach srebrzystoszarych
albo w prostej, jasnej smużce ku niebu
dym wie, dym zawsze wie


słuchaj spojrzeń ludzi
dobrego i złego oka
podania dłoni
dotknięcia klamki gdy
otwierasz lub zamykasz drzwi
słuchaj uśmiechów
wzruszenia ramion, otarcia łez
mrugnięcia oczami
i zmarszczenia brwi

jak brzmi szczęście, a jak smutek
jak brzmi?

czy słyszysz kamień przy drodze
kamień u nogi, kamień u szyi
i kamień na rzeki dnie?
czy słyszysz swoje sny?

posłuchaj jabłka przed pierwszym kęsem
kogoś w ostatniej drodze
kropli rosy na brzegu liścia
i przeczuć idących ku tobie dni

posłuchaj obrazu na ścianie
herbaty, którą powoli  zaparzasz
chwili, która się właśnie stwarza dla wszystkich
a wśród nich
dla tego Kogoś, kto lśni w twoim ciele
niematerialnie
nienamacalnie
nieuchwytnie
niesłyszalnie
a jednak posłuchaj
kim naprawdę jesteś
TY