.

.
"Człowiek, którego energie zaczynają się przelewać - musi się łączyć: z ludźmi, ze zwierzętami, z drzewami, a nawet ze skałami. Jeśli idzie po ziemi, łączy się z ziemią, jeśli pływa w rzece, łączy się z rzeką, jeśli patrzy na gwiazdy, łączy się z gwiazdami. Ale przede wszystkim człowiek taki znajduje swoje centrum i łączy się ze samym sobą". (Osho)

Nie jesteś kroplą w oceanie. Jesteś całym oceanem zawartym w kropli. (Rumi)


Traductor
English French German Spain Italian Dutch Russian Portuguese

Kilka dobrych rzeczy...

Codziennie zapisuj kilka dobrych rzeczy,
które się wydarzyły i za które jesteś wdzięczny.
Albo takie, które sprawiają ci przyjemność.
Nie wystarczy o nich pomyśleć,
trzeba właśnie je zapisać.
To powoduje, że przyciąga się ich coraz więcej.

"Wdzięczność jest pamięcią serca".
Mój Dziennik Wdzięczności i Rzeczy Ulubionych zapełnia się...


"A ona ciągle śniła lazurowy swój sen
w białych prześcieradłach pachnących lawendą".
(John Keats)




Świeżo wyprana, wysuszona na sznurku w ogrodzie pościel,
pachnąca wiatrem i słońcem.


Sznurowanie butów przed spacerem.

Podarować coś komuś z okazji braku okazji.

Słuchanie deszczu, koniecznie siedząc wewnątrz ciepłego koca.

Lody i czekolada. Może być na odwrót. Może być razem.

Radosna niespodzianka.

Nostalgia o zmroku.

Huśtawka. I to coś w brzuchu, kiedy opadam.


Nów. Gdy noc staje się tak ciemna, że widać tylko nic.

Wieczorna herbata z rumem.

Fiołek na parapecie, który od wielu już lat stale kwitnie,
dając mi dobry przykład.


Czytanie Kubusia Puchatka. W ogóle, czytanie.

Słuchanie pulsowania ziemi i westchnień wiatru.

Muzyka, która w trzy sekundy porywa mnie do tańca.

Nagłe poczucie podskórnego szczęścia, nie wiadomo skąd.

Natchnienie.

Mgła.


Wybór perfum przed wyjściem.

Leśne uroczyska. Szczególnie w maju, gdy pachną konwalie.

Radość córki. Objęcia wnuka.

Podróże. I powroty.

Obrus z surowego płótna.

Poniedziałki. Naprawdę lubię poniedziałki.

Plaża po sezonie.


Szczyty gór ponad chmurami.

Cynamon, imbir i goździki.

Cisza przed burzą, a potem zamykanie okien przed ulewą.

Głębokie spojrzenie w oczy. Szczególnie we własne.

Ciepły dom.

Wieczorne zapalanie świec i kadzideł.

Mocny uścisk dłoni.

Ogień w kominku. O każdej porze roku.

Kwitnienie lawendy. A potem zbieranie jej i suszenie.

Zapach książki. I szelest przewracanych kartek.

Drewniane półki z koronkową falbanką.

Wiązanie kolorowych wstążek na gałęziach drzew i patrzenie,
co wyczynia z nimi wiatr.

Chwile  nicnierobienia i nicniemyślenia.

Patrzenie z góry, co jest na dole. Czasami na odwrót.


I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej...


"Wdzięczność daje nam poczucie spełnienia w życiu.
Daje nam poczucie zasobności i obdarza obfitością.
Nadaje sens naszej przeszłości, przynosi spokój dniu dzisiejszemu 
i tworzy wizję jutra".
(Melody Beatie)

Na wieki wieków

Miasto stare jak świat.
Z tych, co to niejedno już widziały,
niejedno słyszały, niejedno przeżyły.


Pokolenie za pokoleniem wydeptuje tu swoje ścieżki, 
burzy i buduje, zostawia zachwyty i westchnienia,
chłonie magię i doświadcza dziwnego odczucia,
że wszyscy, którzy wpisali się w historię tego miejsca
nadal gdzieś tu są -
cała przeszłość wielowiekowa
kołysze się pośród starych murów
i nie chce odejść, bo tu jest tak pięknie!






Uliczki wąskie jak przecinki.
A niektóre jak pół przecinka, niewjezdne,
a tym bardziej niewyjezdne.


Lubię Toledo i za ten dreszcz emocji,
kiedy okazuje się, że ostatnią deską ratunku,
aby jakoś wydostać się z przecinka,
jest złożenie lusterek w samochodzie...




Światłocienie pojawiają się już przed zmrokiem
i potęgują wrażenie nierealności, niesamowitości
i przemieszania epok, zdarzeń i czasów.





To właśnie w szczelinie zmroku (lub świtu), w półcieniu,
pojawia się w Toledo to coś,
o czym wiadomo tyle tylko, że jest jedyne nie tylko w Europie,
ale i na świecie.
Sekrety i tajemnice, być może nieśmiertelne,
enigma w murach zaklęta.
Można ją odczuć na własnej skórze.
Żyje i oddycha. Oddycha i żyje.
Przed nami, po nas. I w nas.


Bezczas

CZAS składa się jedynie z dwóch czasów:
przeszłego i przyszłego.
Teraźniejszość nie jest częścią czasu,
teraźniejszość jest częścią wieczności.
(Osho)

*

coraz częściej nie mogę iść
i muszę przystanąć

przytłacza mnie nadmiar szczęścia

w dzień - bo słońce, bo niebo
w nocy - bo księżyc, bo gwiazdy
zapadam się w kaszmir bezczasu
w jedwabną podszewkę Boga

potem znów ruszam przed siebie
w sobie oddalając się za bardzo

wracam dopiero
gdy wilki depczą mi po piętach

(foto>net)