.

.

Nie jesteś kroplą w oceanie. Jesteś całym oceanem zawartym w kropli. (Rumi)


Traductor
English French German Spain Italian Dutch Russian Portuguese

Letni czas

słodki deser
już gotowy
w gwizdku czajnika
cień mojej herbaty
otwieram gazetę dnia 
na różowej stronie
dobre wiadomości
rozsypują się po stole
pełnią lata


Z chrustu i sitowia

Chciałbym w lesie, w ostępach dzikiego błędowia,
mieć chałupę - plecionkę z chrustu i sitowia,
zawieszoną wysoko w zagłębiach konarów
nad otchłanią jam rysich i wężowych jarów.

(Leśmian)

(foto: net)


możemy mieszkać
w dziupli dzięcioła
w orzecha łupce
w dziurce od sera
w kropli deszczowej
na brzegu liścia
lub w pyle gwiezdnym
na Drodze Mlecznej

możemy mieszkać
na plastrze miodu
wśród ziaren piasku
w okruchu po cieście
każde mieszkanie
wnet pokochamy
z jednym wyjątkiem -
byle nie w mieście!

(na zdjęciu matka z córką, czyli Mar i Klau)

Czerwcowo

"Powiewy okien, mgliste letnie deszcze,
parność, jak ostrze w stężałym powietrzu."

(Stefan Napierski)



święte czerwca talizmany
powietrze w bezruchu ciężkie
leżę z nosem w ciepłej trawie
pachną rumianki i ziemiolawenda

odwracam się potem niespiesznie
twarzą ku chmurom sennym
wzrokiem prześwietlam nieba manowce

stopy oparte o krawędź wszechświata
gdzie ludzkich przeznaczeń dolina
syta, wieczna i bezdenna






Gdy mówię "jest"

w niewymuszonej ciszy
po prostu jesteśmy
istniejemy miłością całkowitą
bezwarunkowo
połączeni z całością

choćby dmuchał wiatr
i poruszały się liście
nie ma nikogo
kto by to tak określił
jaki mędrzec odważyłby się
uznać gdzie kończą się liście
a zaczyna wiatr?

możliwość ustała
już niczego nie ubiega
posłuszna nauczyła się
czekać na znak

jest wszystko
wszystko jest
teraz już powinno być jasne -
gdy mówię "jest"
myślę o iluzorycznej przestrzeni
między tymi czterema literami

(Klaudia Bajorek)

 Łańcuchy myśli, olej, 80x55



dobrze zachowałam w pamięci
przyszłe wydarzenia
jeszcze rozebrane z dni i nocy

siedząc na wybranym słońcu
w swoim wewnętrznym wszechświecie
ubieram je powoli
stwarzając oddechem chwile
których nigdy nie było
choć istnieją od zawsze

(Mar Canela)


Tranquila - mente, olej, 89x50

Szepty i ślady

w upalnym słońcu
z ponurą radością
otworzyłem leszczynowy kufer
uwalniając cienie i mgły
echo sprzeciwu
niosło się w górę
brzegiem po ścianie
przybierając z czasem
kształt orła i węża
przystrojono mi wtedy głowę
kwiatami barwinka
od tej chwili wiedziałem
że nie jest to bajka Hezjoda
a ja zyskuję na nowo
kolejne życie

(Sehaikuan)


strażnicy skał
zdławili echo sprzeciwu
orła poniosło w górę
węża - brzegiem po ścianie
cienie i mgły
szukając schronienia
przed upalnym słońcem
zasiedliły leszczynowy kufer
z ponurą radością
głucho zatrzaskując wieko
zwiędły kwiaty
kolejne życie zamienię
na bajkę

(Mar Canela)


*

szorstka ściana
spływając - kropla wody
znika mi z oczu
na białym płótnie plamy krwi
pozostawiają ślady

(Sehaikuan)


jesteśmy wodą
i szorstką ścianą
i oczami
płótnem białym i krwią
jesteśmy tym wszystkim
i niczym
w życiach i między życiami
zawsze i nigdy pozostawiamy
ślady
ja jestem tobą, ty mną...

(Mar Canela)


podając mi rękę
ujrzysz moimi oczami
siebie
wskażesz nam drogę
którą jesteśmy my
sami
wszystko i nic
spływa
kroplą wody po ścianie
czasem tylko rodzą się
ptaki
by patrzeć na nas
naszymi oczami

(Sehaikuan)


*

jej szept
w ciemnym korytarzu
wiatr cichnie

(Sehaikuan)


kobieta w półmroku
wiatr na schodach
wzmaga jej szept

(Mar Canela)


...wzmaga się moja uwaga
wobec szeptu
a może to tylko wiatr...

(Sehaikuan)


(obraz: Basari)

Wielka Karuzela

W obiektywie mojego spojrzenia
leniwie dzieje się świat.
Patrzę z oddali na sens Istnienia.
Przemyka gdzieś na wysokości horyzontu.


Kręci się Wielka Karuzela.
Skaczą pajace.
Ktoś pociąga za sznurki marionetek.
Bombardują nas złe wiadomości,
stale te same od lat -
zmieniają się tylko daty i nazwiska.

Inni chcą decydować, co jest dla nas dobre,
czego potrzebujemy
(you must have,
to czy tamto jest absolutnie
must have tego sezonu!)

A tymczasem jest tyle rzeczy, których nie muszę mieć.
Jest tyle rzeczy, o których lepiej wcale nie wiedzieć.

Pośpiech, przesyt wrażeń,
nadmiar informacji i przedmiotów,
wewnętrzne napięcie,
szybkie chodzenie, szybka jazda,
szybka mowa, szybkie dni i noce,
szybki oddech, za szybki puls,
brak czasu, brak snu,
pojawia się roz - czarowanie...

A przecież owoce dojrzewają powoli,
pory roku mają swój rytm
bez pośpiechu,
oddech Ziemi wyznacza tempo zmian
nie poruszając się ani trochę szybciej
niż powinien.

Miotła czasu uprząta wszystko i to,
co dziś wydaje się tak ważne,
za jakiś czas
nie ma już żadnego znaczenia.

Treścią tego życia jest bycie w drodze.
Drogę stwarzamy idąc.
Rzeczywistość rozwija się
wzdłuż linii życia w zależności
od punktu wyjścia, który wybieramy
wolną wolą i decyzjami.
Kierowanie losem sprowadza się
do dokonywania wyborów.

Czy życie ma sens? Czy życie ma cel?
A może życie samo w sobie
jest sensem i celem?
Cieszmy się zatem z podróży, która jest tu i teraz.
Innej nie ma.

Jesteśmy na tych liniach życia,
które odpowiadają parametrom
naszej emisji energetycznej.
Zatem dbajmy o poziom energii.
Podnoszą go wibracje miłości,
pozytywne myśli, uczucia i czyny,
właściwe odżywianie i oddychanie,
nasycenie snem,
nie-stres i nie-pośpiech, światło słoneczne,
kontakt z Ziemią i z ziemią,
i z samym sobą,
odpuszczenie ułudy tego świata,
świadomość bycia tu i teraz
w symbiozie ze wszystkim.

Dusza nie myśli i nie mówi,
dusza czuje i wie.
Przypominając sobie stan nie-umysłu,
dopuszczamy do głosu duszę.
Pozwólmy sobie
na stan komfortu duchowego,
szukajmy tego,
co zmieni nasze życie w święto.

Nawet jeśli nadejdą chwile,
kiedy wszystko wydaje się walić -
medytacja wzmocni nas:
zamknięte oczy, wokół cisza prapodłoża,
a na mapie wyobraźni przestrzeń
w lśniącym, złotym świetle tysięcy słońc...

Kręci się Wielka Karuzela.
Wysiądź.
Skaczą pajace.
Odwróć się i spójrz przed siebie -
obudź się, poczuj swój oddech
i puls życia we krwi.
W każdej sekundzie, która mija na tym tu świecie,
dwie osoby przestają oddychać.
W każdej chwili możemy być
jedną z nich.
Jesteśmy tu tylko na chwilę.



"Nasze życie to nauka prawdy,
że wokół każdego koła
można narysować kolejne,
że w naturze nie ma końca,
ale każdy koniec to początek."

(Ralph Waldo Emmerson)