Lubię wyjść z siebie i usiąść obok. Spojrzeć sobie w oczy lub czterema oczami w dal. Przede mną wiosna jesieni życia, wolna czasoprzestrzeń do usłania różami albo polnymi kwiatami, miodem codzienności, czekoladą zmierzchów, mlekiem świtów i stukaniem korali spadających lat. Dłonią w powietrzu rysuję sobie drzwi. Codziennie otwieram je i przechodzę na drugą stronę. Gdzie wtedy jestem? O niebo dalej...


Translate

Obserwuj Miejsce Spotkań Wymyślonych

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klaudia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klaudia. Pokaż wszystkie posty

Kiedyś, 7 września...

Wrześniowa kartka w kalendarzu
to portret mojego dziecka.


Kiedyś, 7 dnia tego właśnie miesiąca
zobaczyłyśmy się po raz pierwszy.
Z samego rana -
po nocy pełnej Księżyca w pełni
i wrażeń z powitania,
pierwszego oddechu, pierwszego dotyku,
pierwszego utulenia.
Za oknem był ciepły, słoneczny poranek,
jeden z moich najpiękniejszych...




patrzę na Ciebie dzisiaj
tyle minęło lat
gdy kiedyś podczas pełni
przelśniłaś się na ten świat

choć żyjesz na tej Ziemi
czasami znikasz jak wiatr
jeździsz na Wielkim Wozie
jak perła pośród gwiazd

dni swoje zaplatasz w warkocz
ze słońca, deszczu i run
z wiatru, światła i szczęścia
om mani padme hum...


przeczesujesz palcami gwiazdy
spojrzeniem odgarniasz chmury
malujesz jasne myśli
wiem
bo czasami podglądam

przemierzasz wrzosowe pola
przyjaźnisz się z owcami
czule głaszczesz ziemię
wiem
bo czasami podglądam

galopujesz uczepiona grzywy
nieraz rozmawiasz z ptakami
pozdrawiasz przydrożne kamienie
wiem
bo czasami podglądam

obejmujesz stare drzewa
ratujesz zbłąkane istoty
pijesz herbatę z miodem
wiem
bo czasami podglądam

tak mało pragniesz dla siebie
wtulona w miękkie indygo
odciskasz ślady sercem

wiem
bo niewidoczna
jestem zawsze przy Tobie  ღ













Na dalszą drogę,
"niewiele Ci ofiaruję -
tylko kwiat lotosu
pływający w małym dzbanku wody"...
(Ryokan)

Zamiast słów

 Miłość, czułość, magia macierzyństwa
z dala od plastikowego świata,
na kamieniach
wśród mchów i paproci,
tam, gdzie słychać tylko
ciszę i bicie serc.
Spojrzenia zamiast słów...


Klaudia, Iñaki i Bodhi.

Gdy mówię "jest"

w niewymuszonej ciszy
po prostu jesteśmy
istniejemy miłością całkowitą
bezwarunkowo
połączeni z całością

choćby dmuchał wiatr
i poruszały się liście
nie ma nikogo
kto by to tak określił
jaki mędrzec odważyłby się
uznać gdzie kończą się liście
a zaczyna wiatr?

możliwość ustała
już niczego nie ubiega
posłuszna nauczyła się
czekać na znak

jest wszystko
wszystko jest
teraz już powinno być jasne -
gdy mówię "jest"
myślę o iluzorycznej przestrzeni
między tymi czterema literami

(Klaudia Bajorek)

 Łańcuchy myśli, olej, 80x55

...


dobrze zachowałam w pamięci
przyszłe wydarzenia
jeszcze rozebrane z dni i nocy

siedząc na wybranym słońcu
w swoim wewnętrznym wszechświecie
ubieram je powoli
stwarzając oddechem chwile
których nigdy nie było
choć istnieją od zawsze

(Mar Canela)


Tranquila - mente, olej, 89x50

Ma(E)ternidad

rysunek: Klaudia Bajorek

Mamo, patrz!
stamtąd przychodzę!
coraz bliżej jestem
wkrótce się urodzę!
w myślach i marzeniach
już trzymasz mnie na rękach
i razem patrzymy tam
skąd idę właśnie

jestem z Tobą, Mamo
niczego się nie lękaj

...

P.S. Mój pierwszy wnuczek w drodze na świat...  :)

Dobry znak



                                              Córce


co może dać Ci wiatr
który biega z Tobą po polach
co może dać Ci wiatr?

co góry mogą Ci dać
i niebo dalekie w przestworzach
co Ty możesz im dać?

tę radość ze spotkania
gdy w otwartych ramionach
unosisz cały świat

tę łaskę uświęconą
bijące serce, życie
nieznanej drogi smak

tam, gdzie rodzi się miłość
gdzie wolność rozwija skrzydła
gdzie wiedzie dobry znak

pośród nieziemskiej ciszy
najczęściej tam można spotkać
razem - Ciebie i wiatr