.

.
"Człowiek, którego energie zaczynają się przelewać - musi się łączyć: z ludźmi, ze zwierzętami, z drzewami, a nawet ze skałami. Jeśli idzie po ziemi, łączy się z ziemią, jeśli pływa w rzece, łączy się z rzeką, jeśli patrzy na gwiazdy, łączy się z gwiazdami. Ale przede wszystkim człowiek taki znajduje swoje centrum i łączy się ze samym sobą". (Osho)

Nie jesteś kroplą w oceanie. Jesteś całym oceanem zawartym w kropli. (Rumi)


Obserwuj Mar

Traductor
English French German Spain Italian Dutch Russian Portuguese

Jeśli ktoś, kto wie...

Na szczęście są jeszcze takie miejsca,
o których nikt prawie nie wie.
Zamaskowane, trudno dostępne,
złudne i nierealne, możliwe do odgadnięcia 
jeśli ktoś, kto wie, pokaże.
Strzegą ich strumienie, gąszcz krzewów,
kłujące drapaki, wysokie paprocie
i trawy wszelakie.
Światłocienie i urwiska.

I duchy przyrody:
gnomy, czyli duchy korzeni,
związane z żywiołem ziemi -
wędrują poprzez kamienie i minerały
nie czując wcale ich oporu,
opiekują się nasionami,
dbają o korzenie;
undyny i rusałki - są tam,
gdzie woda styka się z powietrzem:
wokół wodospadów, na kroplach, przy źródłach,
we mgle;
sylfy, zwane też elfami
należą do żywiołu powietrza -
to duchy kwiatów, błędne ogniki -
pszczołom wskazują drogę do nektaru,
uczą ptaki śpiewać,
a w rośliny wnoszą światło;
duchy ognia - salamandry, dbają o to,
aby nasionom było ciepło,
towarzyszą też owadom i motylom,
a najbardziej lubią kołysać się
w ciepłej atmosferze miłości
między zwierzęciem a jego opiekunem -
między dłonią a sierścią,
między pasterzem a owcami.

Miejsca, o których nikt prawie nie wie.
Duchy natury, których nikt prawie nie widzi.
Urok, którego nikt prawie już odczuć nie umie -
tam, gdzie uroczyska, ziemskie zapadliny, 
odludne ruczaje -
urok miejsc nieuczęszczanych.










"... ja jestem w innych rzeczach
podróżuję oddając
szczyptę mego życia
pewnym drzewom
i pewnym kamieniom
które na mnie czekały
od wielu lat..."

(Vicente Huidobro)