.

.

Lubię wyjść z siebie i usiąść obok. Spojrzeć sobie w oczy lub czterema oczami w dal. Przede mną wiosna jesieni życia, wolna czasoprzestrzeń do usłania różami albo polnymi kwiatami, miodem codzienności, czekoladą zmierzchów, mlekiem świtów i stukaniem korali spadających lat. Dłonią w powietrzu rysuję sobie drzwi. Codziennie otwieram je i przechodzę na drugą stronę. Gdzie wtedy jestem? O niebo dalej...


Traductor
English French German Spain Italian Dutch Russian Portuguese

Obserwuj Miejsce Spotkań Wymyślonych

Powrót

za jakiś czas
powrócę
na tamten świat

nie zabiorę niczego

może jedynie
zapach lata



Tak, lubię cztery pory roku:
lato, lato, lato, lato :)

Noszę w sobie emocjonalne lato.
Gorący wiatr jest moim sprzymierzeńcem.
Czereśnie, maliny, porzeczki, brzoskwinie, jagody, arbuzy,
truskawki i poziomki - pokarm dla mnie doskonały.





Jedna warstwa lekkiej sukienki
i pozłacana słońcem skóra.
Nagrzane kamienie.
Pył polnych dróg.


To wszystko pachnie latem.
Na zawsze.