jest północ, to nie jest pora aniołów
a na duchy nie czeka nikt wcale
ktoś wciąż jednak podąża
za twoimi plecami
woda drąży ślady
na rozmokłym sianie
nie raz pierwszy, nie drugi
tą ścieżką okrężną
smukły cień śledzi bluesa
za smętną gitarą
ale ty – choć samotny,
nie odwracasz się nigdy
pogodzony ze sobą jak nad ranem
sen z marą
pusty wóz tak znajomy
w krainie żebraków
nic nie mają to i stracić
nie mogą za wiele
północ już, a to nie jest pora aniołów
lecz kobieta z gitarą
znowu czeka na ciebie
Rysunek: Klaudia Bajorek
