STRONY BLOGA:

Źródło. I co dalej?

To, co tutaj przeczytasz, 
to propozycja.
Jeśli podoba ci się dualny świat, 
z całym jego pięknem, 
ale i głębokim cierpieniem, 
jeśli potrzebujesz poczucia,
że jesteś "kimś" - nie czytaj, 
bo tekst jest długi i dla tych, 
którzy czują się "nikim".
Albo mają taki zamiar.

Jeśli ten tekst da do myślenia 
choć jednej osobie - 
spełnił swoje zadanie. 
Jeśli żadnej - tym bardziej, 
bo to oznacza, 
że nie było tu nikogo. 

Że był tu Nikt.


Im większe zniekształcenie - 
tym bardziej receptory tej rzeczywistości cierpią, 
chorują, boją się, walczą, 
powtarzają kody przodków. 
W ogóle żadna przestrzeń,
w której są możliwe wojny,
nie może być miejscem docelowym.
Tam jest polaryzacja.

Zobacz tę grę 
z poziomu Programisty, 
a nie pionka, który stale 
dostaje pałą w łeb.

Zadawałeś sobie pytania typu:
dlaczego tu jest tyle cierpienia?
dlaczego umierają dzieci?
dlaczego musimy rozstawać się 
z tym, co pokochaliśmy?
dlaczego wszystko nam się zabiera?
dlaczego, żeby żyć, 
musisz kogoś zjeść 
(tak, roślina to też ktoś)?
dlaczego te nieustające wojny, zabijanie, tortury, zdrady, 
powodzie, trzęsienia ziemi, 
huragany?
dlaczego zawsze jest 
albo za zimno, albo za gorąco?

Na co to komu?

No Źródłu właśnie.
WSZYSTKO wyszło stamtąd.

Biologia cierpi albo się raduje, 
a Źródło po prostu "patrzy". 
Biologia płaci najwyższą cenę 
za ten eksperyment. 
Podczas gdy człowieka 
coś rozrywa z bólu - 
Źródło pobiera pakiet danych.

Jak żyć?
Jak wyjść z polaryzacji 
tego świata i jemu podobnych
galaktyk i gęstości?
Co daje stanie się "nikim"?

O tym wszystkim przeczytasz TUTAJ klik