STRONY BLOGA:

Siebie i wiatr

jak w klepsydrze
przesypuję liście
poprzez palce czasu

przemijanie niepostrzeżenie
lecz uparcie
zmienia warstwy mojej twarzy

zauważam to każdej nowej jesieni
w rozległej kałuży zdarzeń
u moich stóp

w słońcu wiruje kurz
przesypuję przesypuję przemijam
kruszę liście wspomnień

czuję smaki i zapachy zapomnienia
słodkie leśne zioła
czuję oddech ulotnych dat

klęcząc na ziemi
mieszam to
z czego nic nie zostanie –

liście suche, siebie i wiatr