STRONY BLOGA:

Jeszcze

na tarasie  późnym popołudniem
przykucam często i ... znikam...
przymykam oczy
i rozkoszuję się spokojem

zwykłe niezwykłe chwile
łaskoczące samo dno duszy
słońce przez powieki
trąca struny szczęścia

poczucie eterycznego niebytu
słabe, dalekie, ale wraca
no to przywołajmy je jeszcze

jeszcze